06 - MAKE UP YELLOW+BLUE

2013-01-13 17:19:48, komentarzy: 0

Это очень модный макияж. Желтый цвет по-прежнему царит в 2013 году. 

 

http://img809.imageshack.us/img809/3120/yellowblue.jpg

 

 

 

czytaj więcej »

PARIS HILTON IN POLAND - OPENED SILESIA CITY CENTER

2011-10-13 22:28:33, komentarzy: 0

 

The Big Stars of great caliber, promote mode and beauty.

Beautiful Paris HIlton presented with her very own star in Silesia City Center, when was in Poland. She was dressed in beautiful outfits, had a perfect makeup and perfect skin. Behaved professionally and elegantly, (if not for a small delay). Her friendly smile meant that we forgave everything.

http://www.youtube.com/watch?v=rA2NCSX5spA

 

Foto Marlena Witek

 

 

 

foto

czytaj więcej »

WEDDING EVENT

2011-09-18 09:17:02, komentarzy: 0

Foto Robert Kursa Kraków

czytaj więcej »

FLOWERS - FIORI GIOIELLI

2011-09-16 20:33:59, komentarzy: 0

Biżuteria to atrybut kobiecości, który jest jednym z przykazań Coco Chanel.

 

ImageShack, share photos, pictures, free image hosting, free video hosting, image hosting, video hosting, photo image hosting site, video hosting site


http://wwolnymczasie.blox.pl/html

 

 

 

czytaj więcej »

02 FOR MEN Abbigliamento maschile, da guardare.

2011-09-11 18:13:09, komentarzy: 0

Kolejne zestawy. Tym razem zegarki marki Maurice Lacroix, cuda.  Pierwszy wyjątkowo niepasujący do reszty bo damski, porcelanowy. I bynajmniej nie zestawiłabym go na Pani, w dodatkami obok, ale kocham porcelanę i wzruszył mnie. Rarytasik kolekcjonerski.

I poniżej, fajny model, nieco “nijaki”?. Prosty. Ale szalenie stylowy. Zapewniam. Gdy mu się bliżej przyjrzeć, widzimy męską linię, doskonałą oprawę  tarczy z idealnie pasującymi pokrętłami.  Wspaniałe cyfry Rzymskie, i łagodnie wkomponowane 3 mniejsze tarcze. No i te urzekające “wąsiki”. To wielka sztuka zrobić prosty w formie zegarek, a bogaty w “treści”, który jest ładny po prostu ładny i można się nim zachwycać wieczność. Kompozycja z czarnym paskiem- idealna.  No i pole do popisu dla stylistki. Niby skromnie, prosta opięta koszula, klasyczna w delikatny deseń, plus wąskie jeansy czarne, i do tego bardzo fajne buty, eleganckie ale z ćwiekami. Dlaczego te buty? Bo jak wiele razy pisałam, cienka granica jest pomiędzy elegancką nudą i brakiem intrygujących doznań, a szczegółem, który buduje oprawę dla zegarka.  Kaszkiecik będzie w sam raz dla zwieńczenia stylu. Dodałabym granatową torbę i spinki w formie zabawnych dyskretnych węzełków.  To styl dla zadbanego z dobrą figurą 40-50 latka.  Będzie idealny. W sumie mam wiele emocji dla tego ślicznego zegarka, ale brak mi słów.

Poniżej kompozycja spokojna. Kojarzy mi się z łagodnym, spokojnym tradycjonalistą ubrań, ale takim, który ma smykałkę do majsterkowania. pasjonat modeli samolotów, lokomotyw, może jakiś cichy elektryk.  Zegarek pokazuje cały mechanizm, strój musi równoważyć jego “zachłanność”.  Musi pasować.  Jednak formy ubrań maja być proste, gładkie, jasne, piaskowe.

Pod nim również piękny zegarek, kolejne arcydzieło. Pasuje do metroseksualnego, delikatnego faceta. Romantyka, introwertyka. Zegarek jest delikatny i pedantyczny. Zestawiony z miękkimi ubraniami ale w umiarkowanej gamie, szarości, bieli i czerni. Nic szczególnie wybijającego się po za właśnie pedantycznością i nutką subtelności tej romantycznej duszy, która obcuje z szarymi barwami miast. Pokusiłam się na seksowną bieliznę, koniecznie czarną, szarą.

Przedostatnia pozycja, chyba nie trzeba nic wyjaśniać, kompozycja ukazuje sedno sprawy”.  Czarny, czarność, styl, umiar, spokój, i czarna kawa, mmm. Delikatny sygnet na palcu srebrny… byłby ok.

Na koniec, trochę luzu. Dużo pomiętej skóry, wygniecionych wygodnych butów, zachować należy jedynie elegancką koszulę, dobrze uprasowaną.  Okulary na dwa style. Wszystko zależy od urody.

czytaj więcej »

02 FOR MEN Abbigliamento maschile, da guardare.

2011-09-11 18:09:31, komentarzy: 0

Omega, zegarek nie bardzo pasuje do sztywnej wersji garnituru. Zmiękczyłam go welurem, paskami w mglistych kolorach. Trochę jak perła, która z garniturem by “krzyczała”, trudno też mężczyznę ozdobić perłami..hm. Do tego zegarka pasują czyste kolory, pulowery, w jednolitych barwach, piasku, pasteli. Miękkości kaszmiru, wełny. Spokojne obuwie.

Kolejny zegarek bardzo mi się podoba, to bardzo drogi Tag Hauer, jedna  z najlepszych marek świata, albo najdroższych. Jest zabawny. Trochę nawet etniczny, arabski. Można pofantazjować.  Zdecydowanie garderoba w bieli, czerni i czerwieni. Skórzane wąskie kurteczki, białe adidaski, albo klasyczne czarne półbuty. Pod taka skórzana kurtkę, koszula w drobne paseczki. Zwróćmy uwagę na jednolite kołnierzyki. To bardzo ważne.   Wówczas możemy zrezygnować z krawata. Sportowy styl, ale jednak klasycznie elegancki.

Kolejny zegarek cudo. Klasyk. Stonowany garnitur najwyższych lotów. Może być błyszczący granatowy, czarny, ciemno szary. Pewnie widać, że lubię paski ale są wspaniałe. Koszula głęboko zakryta marynarką. Minimalizm i koniecznie buty Diora.

Wersja tego samego zegarka, ale sportowa. Czyste T-shirty, sportowe buty. Minimum kolorów. Proste formy.

Najniżej bardzo drogi zegarek Romain Jerome. nanotechnologia, trwałość i wbudowane czarne skrzynki zapisujące nasze życie. Zegarki dla pokoleń. Kolor ziemi, buty w kolorze ziemii.  Czarne koszule.  Zegarki są ekstrawaganckie, więc warto zachować minimalizm stylowy.  Dlaczego nie sportowe gacie? Bo cienka jest granica między “zbazarowaniem” zegarka.

czytaj więcej »

01 FOR MEN Abbigliamento maschile, da guardare.

2011-09-11 18:07:57, komentarzy: 0

ZEGAREK STYLIZACJA

Do napisania tego artykułu, zainspirował mnie znajomy, miłośnik marki Ulysse Nardin („z kotwicą”)- oceniając wybrany prze ze mnie zegarek, dla niego – jako nieco bazarowy. To była lekka rozmowa, ale pomyślałam – „Matko Boska! Tak go wyniosłam na piedestał (wybierając mu najbardziej interesujący produkt, z jego ulubionej marki, pasujący do pasiastych koszul, garnituru, pozycji zawodowej i niebieskich oczu) a on odpłaca mi „bazarowo”.

Potem pomyślałam, że mam pewne artystyczne wyczucie i z całą pewnością odbieram obrazy inaczej i obcując z pewnymi osobowościami mogę dobrać jedno i drugie. (Choćby wizualnie).

Gadanie gadaniem, ale do rzeczy.

Na pierwszym zdjęciu jest właśnie ten zegarek – dlaczego TEN, dlaczego mnie zauroczył? Nie jest wcale w moim guście, nie wydaje się na pozór interesujący, aż tak bardzo jak w istocie jest. Aby zrozumieć jego klimat i ten wybór, trzeba również spojrzeć na jego braci.

Najpierw o emocjach: sam zegarek ZDJ. 1. przywodzi mi na myśl fale, ze starych pięknych rycin, Moby Dick, trochę starych filmów o morzu. Kojarzy mi się z niebem, albo z wodą o błękitnym kolorze, z tęsknotą za historyczną melodią ich życia. Niewątpliwie kotwica w logo jest bardzo wymowna, i zauważmy, że logo jest w starym stylu. Sugeruje ponadczasowość jakości. Zegarki były produkowane dla  marynarki wojennej na całym świecie. I uważam, że do dzisiaj zachowano w niektórych flagowych modelach ten kojarzący się styl morza, i takim klientom się go poleca. Jeśli chodzi o wygląd, pasuje do czarnych garniturów poprzez pasek i błękitnych, lub białych koszul. Pasiaste wzory tkanin wręcz obowiązkowe. To design, który rozkwitnie w parze z niebieskimi tęczówkami mężczyzny. Na pierwszy rzut oka wydaje się przesycony elementami, ale trzeba wiedzieć, że co styl to styl i swoje prawa ma. Tarcza zegarka ma zawierać podstawowe elementy, zachowane z historii jego funkcji. To nie były ozdoby – to były narzędzia pracy, a że wtedy manufaktura była wysokiej jakości to mamy arcydzieło na nasze czasy. Dzisiaj zegarek jest raczej zwyczajną ozdobą i często tandetą. Należy uważać by zegarek pasował do stroju jeśli ktoś z zamiłowaniem dobiera ten element garderoby, bo czasami sam zegarek może bardziej bić po oczach niż jego właściciel. A czasem odwrotnie, arcydzieło zszmatławimy koszmarna koszulą etc.

To co w tym i jego bratnich modelach uderza i jest fascynujące to kontrasty: powagi (jakby dla starszego klienta) ale , są całkiem dobrze komponowane ze stylem młodych facetów. Każdy dobierze coś dla siebie, pod kształt fryzury, pod kolor oczu, pod ‘to cos”. Niesamowite możliwości bo zegarek to element na który zwraca się uwagę, po prostu.

 

ZDJ. 2. W moich oczach zegarek (ale też dobrze zrobione zdjęcie, ba!) przywołał moją ulubiona komedię „Pół żartem pół serio”. Gdy Tony Curtis udający milionera, płynie tyłem piękną, drewnianą łodzią. Cały klimat tego miejsca, wieczoru, romantyzmu, morskiego drewna, elementów marynistycznych– zawarty jest w designie tego zegarka. On jest cichy w swoich skromnych kolorach, ale krzykliwy w wyobraźni. Uwielbiam takie kontrasty! Spacer z gwiazdą po molo w świetle lamp oświetlonej przystani. Taki zegarek się nie znudzi jeśli nie  ma być tylko biżuterią. To zachęta na coś więcej mimo niepozornej kolorystyki.

ZDJ. 3. odczułam w pierwszej chwili jak element silnika U-boota. Nie jest siermiężny, raczej delikatny, ale jest w nim coś, jakbym zaglądała przez dziurkę od klucza w głąb historii. Jakby miał mi zaraz wyświetlić czarno biały film o pracy ludzi na morzu. Jak się ubierali, kim byli, jak przeżywali swoje tęsknoty i miłości.  Trzeba zaznaczyć, że te wszystkie elementy na tarczy nie mogą być odczytywane jako  składzik bazarowy. To “zachowana konstrukcja” ordynarnych  grubych  blach z tłoczonymi literami malowanymi na biało, które się nakręcało wielkimi śrubami na elementy kokpitów. Do dziś widoczne w starych samolotach. One nie miały formy artytstycznej, one były obcięte wokół liter by zmniejszyć ciężar do minimum.  To stalowe przepisy. A że moda była na wielkie litery, to wyglądało śmiesznie i nie logicznie z naszego punktu widzenia. To wymowa, a nie zbiór elementów.  Zachowano w małym zegareczku tą konstrukcję pierwotną.

 

ZDJ 4. Zegarek w podobnym stylu ale innej marki Carl Friedrich Bucherer, oraz jego dwie wersje stylizacyjne. Prawda jakie to zabawne, z jednej rzeczy komponować dwa różne style, klasyczny i młodzieńczy.

To co najbardziej mnie zafascynowało w elegancji tego zegarka, to to, że widać TO, że został stworzony dla gentelmana! I rzeczywiście czytając historię, założyciel tej marki, koncentrował się na indywidualnej pracy z klientem. BRAVO! Biję samej sobie. Bo dokładnie to odczułam komponując obok różę, piękny hotel, klasykę dobrego stylu i letniego życia. Zegarki tej marki są chyba najbardziej stylowe.

Nieco więcej o wersji drugiej. Doskonale będzie pasował ten zegarek, do facetów z bujnymi włosami, mogą to być dłuższe fale, ale coś sexy, lekki zarost, miękka broda. Brązowe skórzane kurtki, broń boże tweedowa, sztruksowa marynarka, bo styl zmienimy w męczący marazm stylu. Buty bardzo mi się podobają, są lekkie sportowe, białe akcenty komponują się z białkami na tarczy zegarka. Torba przez ramię, idealna byłaby prosta klapa brąz, obszyta jasną beżową lamówką.

O co biega w tym wszystkim, jeśli zegarek taki będzie na starym nieciekawym facecie – straci swoją barwną ideologię, nie poruszy wyobraźni, wyda się stary być może i nieciekawy, postarzy faceta który go nosi. Nie ozdobi go, właśnie wówczas będzie bazarowy, albo ogarnie nas zniesmaczenie. Zlanie kolorów marynarki, z kolorem zegarka jest błędem gdy mamy na sobie więcej kolorów. Inaczej jest gdy mówimy o garniturach. To pewien minimalizm.

 

ZDJ.5. TO mistrzostwo, ten zegarek jest „prawidłowy”. Niebieskie wskazówki jak wąsiki, widoczny mechanizm, jak „serduszko” zegarka. Piękna czcionka i podziałka minutnika. Niebieski dobrze komponuje się z bielą i srebrem. Wzrusza jego prostolinijne piękno. To jak osobowość, nieskalana, dobroduszna, ale posiadająca godność osobistą. To przypomnienie o wolności, o nie pospiechu. Podnieśmy głowę do góry, a zobaczymy błękit i chmury. Wcale, a wcale nie kojarzy mi się z dojrzałym facetem ten fason. Wręcz przeciwnie, jest bystrym obserwatorem. To że jest sfotografowany na jasnym tle, trochę kojarzy mi się z talią kart, czystością symboli,  Zegarek A. Lange & Söhne został okrzyknięty najlepszym niemieckim zegarkiem. Czy to dziwi? Nie. Choć inne zegarki tej marki mi osobiście nie przypadają do gustów, ale styl mają. “Rozpoznawalne są po trzykwartowej tarczy”, wyczytałam.

ZDJ. 6. To też L&S , który mi spasował, jest wspaniałym uczuciem patrzeć na bijący spokój, tej tarczy. Szarość podobnie jak w ubraniach ma pewien dymny charakter. Według mnie, pasuje do introwertyków, ludzi spokojnych, ascetycznych, ale zaskakująco wystylizowanych. Trochę do salonowych yuppie, co pasowałoby do historii zegarka, salonowego nota bene. Stalowy styl ubrania, o gładkich powierzchniach można przełamać kraciastymi mięciutkimi szalikami. Super model na zdjęciu w tym szaliku. Podoba mi się. To elegancki zegarek, i nawet nosząc sportowo się, trzeba by pamiętać, aby dodać coś mięciusiego, nonszalancko do T-shirta albo prostej bluzy.

 

Jeszcze prezentuję kilka flagowców drogich marek, ZDJ.7. najstarsza manufaktura świata zegarków na rękę i to POLAK! Antoni Norbert Patek. Ten zegarek nie będzie pasował do garnituru. Dla niego są sweterki! Okularnicy, zakochani w literaturze i białych żaglach. Minimaliści wnętrz. Charakterystyczna jest w tym zegarku mała wskazówka z kółeczkiem, to ona tworzy finezję. Wyobraźmy sobie go na nagdarstku, niepozorny, plaskaty. Straci barwę źle skomponowany, trzeba wydobyć jego charakter. Granatowy pasek ułatwia stylizację, ale można pokusić się na beż, do bezowych swetrów. na tarczy widoczny jest “ruch”, “szum”, jakieś drgania. Tonując stylizację wypuścimy te drobne drgawki na świat. Gdzieś w nim jest jego własne życie wewnętrzne.

 

ZDJ.14. Cholernie mi się podoba, gdy pierwszy raz zobaczyłam zegarek, pomyślałam że mnie znudzi. Ale tak nie jest. Cavalli to wyjątkowy kreator. Pomógł mi w wydobyciu świeżości i zabawy tym zegarkiem klasykiem robionym na zamówienie. Drugie buty to Prada, wszystko kwestia zestawień. Poszalałabym z błyszczącymi tkaninami, bo zegarek jest doskonałą równowagą dla ekstrawagancji stroju.

Ah, niuanse niuanse, to coś czym się można delektować!  Dobrej zabawy.

 

 

czytaj więcej »

VERY ELEGANT WEDDING DAY MATRIMONIO MOLTO STILE.

2011-09-11 17:56:56, komentarzy: 0

ilustrations from Google.


WEDDING DAY

ŚLUB. SUKNIE.

Sadzę, że jest kilka zasad planowania charakteru ślubów. Gdy rodzinę mamy bardzo liczną, to  należy planować ślub gigant, gdy jednak niewielu członków rodziny zaszczyci naszą ceremonię, to można sobie pozwolić na dyskretne zaślubiny. Ale nie odwrotnie, bo czasem się tutaj marzenia rozbiegają.

No i nie będę pisała o takim sobie ślubie, ale o dobrze przemyślanej strategii ELEGANCJI i zachowania zasad. Zauważyłam w Polsce mało popularną CZERŃ w akcentach ślubnych. A to jest przecież szczytem elegancji! I współpraca obrazu tworzonego jako całość z Panem Młodym, przecież występującym w pięknym czarnym garniturze jak James Bond.

Jednak aby nie powielać częstych schematów wyboru takich akcentów i zachować tzw STYL i JAKOŚĆ, omówię tu kilka takich, na przykładach.  Oczywiście takich sukien nie znajdziemy w sklepach, ale można przerobić istniejące gdy sklep oferuje takie usługi i dysponuje projektantem na zamówienie. Jednak jako miłośniczka talentów i manufaktur polecam znalezienie w swoim mieście lub najbliższym, Lokalnej Projektantki. Osobiście znam kilka takich i mają świeżość, oryginalność, talent i doświadczenie w ręku, większe od niejednej pomysłodawczyni własnej sukienki.  Spełnią nasze marzenia w niesklepowy sposób.

Nie ma również nic bardziej wspaniałego jak przechowanie sukni dla pokoleń. Moja przyjaciółka kiedyś wyciągnęła taką sprzed wielu lat, wielka Francuska suknia z bufami, szok modowy lat 70tych, i mam kilka zdjęć w niej. Niesamowita to była chwila, niesamowita pamiątka tego pięknego dnia i cudowna zabawa we wspomnienia. Ktoś kto stawia na “rodzinę” powinien zachować suknię. To moja dobra rada. Oczywiście reguł nie ma, ale już mając te trzydzieści parę lat i obserwując życie, to własnie takie drobiazgi, nie drobiazgi nadają sens naszemu dojrzewaniu.

Najważniejsza uwaga przy wyborze sukni jest taka, że to suknia ma pasować do postaci i naszego wyglądu łącznie z proporcjami – absolutnie nie odwrotnie. Wtedy będzie DOSKONALE. I to musi ocenić ktoś z zewnątrz.

Zatrzymajmy się na najwyższym poziomie na jaki każda z Nas może sobie pozwolić.  Suknia pierwsza z lewej to klasyczne łączenie z czarnej delikatnej koronki z białą suknią. Takich wersji mamy mnóstwo, ale to co powszechnie dostępne nie iskrzy oryginalnością i stylowością. Tutaj mamy podrasowaną już suknię, ozdobę każdego ślubu. Ogromne znaczenie ma wstążeczka przeplatająca pas, która dodaje dziewczęcości i nie czyni sukni mdłej. Natomiast dól nie jest typowym zwieńczeniem dna sukni czarną koronką. O nie! Tutaj pozwolono sobie na LEKKOŚĆ, to koronkowa wstążka, lekko upięta, coś jak łąkowa sukienka kopciuszka. Mnóstwo tiulu. Sukienka przeznaczona dla blondynki o kręconych włosach, dokładnie jak na zdjęciu. Delikatny typ urody, będzie idealnie pasował Pannie.

Suknia z prawej to wersja bardzo elegancka, nie polecam radosnej aparycji i duszy, taka wersja pasować będzie poważnej, skromnej, powściągliwej kobiecie. No tak to już jest, że moda odzwierciedla duszę i należy się idealnie wpasowywać w strój jaki ma nas wyeksponować tak, aby wszystko pasowało jak ulał. Bo rozmawiamy o JAKOŚCI i o jedynym dniu w życiu (powiedzmy). Sukienka obszyta jest czarna lamówką. Welon dopełnia całość, również obszyty.  Pana strój powinien lekko podchodzić pod frak, ale lekko. Jak widać ton najwyższej elegancji podtrzymuje torebka zamiast bukietu kwiatów. Kto powiedział, że ma być bukiet? Sukienka ta ma swój niepowtarzalny jakościowy styl, bo lamówka co bardzo ważne, obszywa spód sukni dookoła. Nie byłoby tego charakteru jakości stylu gdyby właśsnie nie ten najważniejszy niuans.

Poniżej z prawej, piękna suknia z czarnym trenem. Takich trenów można tworzyć dowolność. Pasują tutaj do tego czystego podziału kruczoczarne włosy modelki. Gdyby to była blondynka, należałoby zamienić czarna wstążkę w talii, na zwiewniejszą kokardę w białym kolorze.  Jednak wzór białej koronki na czarnym tle jest akcentem bardziej pasującym brunetce.

Poniżej mamy dwie sukienki, to już słynny styl łączenia lekkości przezroczystych nawarstwionych tkanin. Spotkać można w internecie mnóstwo białych sukienek przewiązanych al’a Valentino czarnymi kokardami. Osobiście uważam to za “zużyty” pomysł. Te wielkie tiulowe kokardy są zapierające dech i idealnie komponują się z tkaniną sukni. Ważne tutaj, aby były z tego samego materiału wykonane. Zauważmy, że one nie są takie zwyczajne. NIE SĄ NUDNE! W lewej nieco zbyt prostej jednolitej sukience, która mogła by stać się “pusta”, mamy wąski trzeci skręcony lekko pasek zwisającej kokardy, i uchwyconą bardziej geometrię formy niż ”kokardkę”, to jest kokarda potraktowana rzeźbiarsko, natomiast druga suknia po prawej ma również wypuszczone dwie długie wstęgi, ale ponieważ dół sukni się nam jawi jako wzorzysty detal, to ta kokarda stanowi tylko tło łamiące monotonię. Ale też zauważmy, że z tyłu sukni  ma ona przedłużenie, co jest również ważnym detalem stanowiącym o stylu i jakości tej sukni i osób które ja tworzyły – artystów. Do takich sukienek fryzura powinna być jak najbardziej zbliżona do naturalnego upięcia, może nie ta jak na zdjęciach. Kolczyki absolutnie żadne, lub drobniutkie symbole, ale to zawsze zależy od niuansów.

Niżej jest młodzieżowa sukienka, prosto wykonana, ale przecięta w pasie ekstrawaganckim skórzanym czarnym paskiem. W takiej nieco futurystycznej, ale jakże eleganckiej sukience, można sobie pozwolić na wesołe wariacje na weselu. Pasuje młodym dziewczynom, z kantrastami. Ascetyczna fryzura, i jedynie dziewczęca kokarda na spince do włosów. Super. Takich skórzanych akcentów w sukni można mnożyć. Może mieć ona na przykład rozcięcie i przy dyskretnej odsłonie, może pokazywać skórzaną spódniczkę mini.  Wiele wyobraźni.

A obok, wybrałam najlepszą jakościowo parę. Jeśli decydujemy się na czarną górę całkowicie, to trzeba mocno uważać. Nie wskazany jest obfity biust, bo taka suknia postarzy. W ogóle im mniejsza będzie pani w obwodzie pod biustem i w talii tym lepiej dla takiej góry. Dół niekoniecznie musi być puchaty  jak na zdjęciu, może wtedy być jednolity aż do samego dołu w formie dzwonka. Tutaj będzie pasował ekstremalny (ale elegancki) kok, diamentowe klipsy i mocny makijaż nawet. Kokarda jakby dodaje kokieteryjności i dziewczęcości. Na taką suknię mogą sobie nawet pozwolić Panny Młode około 40, 50 gdy mają ładny dekolt, ale wtedy muszą go przysłonić tiulowym woalem.

Na  samym dole z prawej wkleiłam ciekawą suknię Art-Deco.  Gdybyśmy chciały wykorzystać płaty tkaniny czarnej jako dół sukni, to polecam właśnie styl geometryczny. Klasycznie jako całe przekrycie nawet z cekinami, byłaby to forma zbyt ciężka i postarzająca, i znów dość powszechnie stosowana. Tutaj mamy piękny detal w dwóch odcieniach, do tego pięknie opaloną skórę, klamra również Art-Deco. Jest to ciekawa suknia na ślub wieczorową porą. Klasycznie, ale ze stylem.  Ta informacja o mocno opalonej skórze jest bardzo ważna. Po pierwsze opalenizna dodaje lat, nie jest delikatna. Ślub ma zawsze charakter niewinności nawet jak już bardzo zawiniłyśmy. ;) Biel skóry, jej jasność to symbol czystości. Suknia również musi się komponować z jej kolorem.

Uważam, również subiektywnie, że Panna Młoda powinna mieć welon. To jest symbol. Zdjęcia ślubne z welonami są piękne. Kilka koleżanek żałowało, że nie miały welonów, a inne były szczęśliwe że im welony doradzono. Zawsze go można ściągnąć, ale niech będzie w gotowości. Niech będzie gigantyczny i niesamowity, niech ukrywa twarz i mówi: Uważaj kochany, nie jestem taka całkiem Twoja. ;)

I kilka tortów w których się zakochałam, bo jestem łasuchem tortowym.

Drogie Panie, śnijcie o ślubach, a wam się spełnią.



czytaj więcej »

LONG TIME LINER

2011-09-11 17:44:29, komentarzy: 0

http://www.ltl-elite.pl/

 

LONG TIME LINER DYPLOM

 

Wiele Pań skarży się, że makijaz schodzi. Ostrzegam zatem, aby wykonywać zabiegi tylko na oryginalnych barwnikach. Nieststy podróbki i zastępcze tańsze marki nie gwarantują trwałości makijażu permementnego. Makijaż ten mimo swojej reklamy "tymczasowości" trzyma się wiele lat doskonale gdy jest wykonany prawidłowo i właściwymi składnikami. Tatuaże są piękne nawet po 10-20 latach.  Makijaż nawet pięknie wykonany na fałszywych barwnikach, zniknie calkowicie, pozostawiając blizny. Blizny pozostaną również gdy trafimy na bardzo bolesny zabieg, kiepskiej linergistki. Pamiętajmy, że makijaż permementny polega na nakłuwaniu skóry, a nie na jej harataniu.  Sprzęt należy pooglądać i dowiedziec się czegoś na temat takiej technologii, aby sobie samemu złą decyzja nie wyrządzić krzywdy. Nie zawsze linergistka odpowiada za Państwa wybory. 

 

Makijaż permementny wymaga przygotowania: diety, nawilżenia organizmu, peelingów skóry i zabezpieczenia się przed opryszczką, dodatkowymi tabletkami typu heviran. Trwa długo i kosztuje. Tani makijaż to tani efekt. Same oryginalne preparaty to koszt. 

 

Usta wykonuje się od 2-5 godzin (z wypełnieniem), brwi 1-2 godzin, oczy różnie. Każda skóra jest inna, inna jest mimika i odporność na podraznienie aparaturą. Po zabiegu odpoczywamy w domowych pieleszach dwa dni. To najlepsza forma zaplanowania takiego makijażu. Po dwóch tygodniach przchodzimy na poprawę makijażu (wliczona w cenę), bo mogą się zdarzyć naturalne ubytki barwnika, lub jego rozjaśnienie. To jest poprawa, którą ocenia linergistka. 

 

Makijaż jest fantastyczny by ukryć przebarwienia skórne, by powiększyć usta, by skorygować błędy natury, by wyostrzyć rysy twarzy, by dodać twarzy to, czego natura nie zaoferowała, i wiele innych. Z całą pewnością nie ukrywa blizn. 

 

Makijaż prawidłowy wykonywany jest "prawie" bezboleśnie. Nie można igłą haratać skóry jak w tradycyjnym tatuażu, zresztą konstrukcja aparatury na to nawet nie pozwala. Igła delikatnie sprężynuje i wbija się tylko do 3 warstwy naskórka. To tak jakby mocniej drapać po dloni szpilką.  Usta pokrywa jedna warstwa naskórka, dlatego usta delikatnie roszą krwią, i ból jest większy. Ale jest to drobna niedogodność do pokonania. :) 

 

Zabiegi krwawe są zabronione i niedopuszczalne. 

 

Nalezy mieć wyrozumiałość i do siebie, i do linergistki. Osoby starsze mają skórę bardziej elastyczną i trudniejszą pod makijaż, skóra jest delikatniejsza. Dodatkowo naczynka krwionośne są wrażliwsze na przebicie, a barwnik może się rozpłynąć pod skórą. To dotyczy głównie oczu. Linergistka doświadczona odmówi wykonania ryzykownego makijażu, gdyż żyły często są widoczne, a igła mogła by je przekłuć, również eyeliner nie byłby ciągły.  Makijaż wykonujemy nasladując naturę, wtedy jest jak najbardziej naturalny. Często jednak panie lubią przerysowane struktury brwi lub ust, zatem należy się dokładnie skonsultować i wykonac próbne wersje kształtów ostatecznych, choć niekoniecznie, bo gama barwników kryjących ułatwia korekcję źle wykonanej linii, lub zmianę kształtu, który klientkę przestał satysfakcjonować.

 

Makijaż jest rzeczą fantastyczną, jest to jedyna forma dla nieistniejących brwi, jedyna forma dla bladych ust, dla zjadaczek szminek i wiele innych. Polecam. 

czytaj więcej »

DIOR TRUCCO NEL SALONE. DIOR IN SALONE OF DOUGLAS

2011-09-11 17:38:08, komentarzy: 0

DIOR

 

 

 

1-Korektor Nude Dior 001

2-BlushDior 943

3- Lip Dior 573 

4-Rouge Dior 362

5-Cienie 266

6-Crem de Rose

czytaj więcej »

« Poprzednia 1 2 Następna »

Wyszukiwarka

Kategorie

Brak kategorii

Kreator stron www - przetestuj!